Powięź

„Przez kilka setek lat anatomowie i chirurdzy tacy jak ja ignorowali tę tkankę (powięź), ponieważ nie wydawała się być czymś, co istnieje. Ale prawda jest taka, że to nie tylko coś – to wszystko!”
Autorem tych słów jest Jean Claude Guimberteau – francuski chirurg, który W 2007 zaprezentował wyniki swoich przełomowych badań nad powięzią na pierwszym naukowym kongresie dotyczącym tej tematyki. Natomiast nim nauka dokonała takiego zwrotu, Ida Rolf twórczyni Integracji strukturalnej w swojej książce pisze:
„Z punktu widzenia Integracji Strukturalnej powięź stanowi złożoną sieć rozpościerającą się na całe ciało, centralną dla ciała, centralną dla jego dobrostanu, centralną dla jego efektywności. W sposób oczywisty napięcie powięziowe, rozpiętość powięzi, jest podstawowym elementem przyczyniającym się do dobrej kondycji ciała.”
Ciekawy jest również fakt, że cytat ten pochodzi z rozdziału zatytułowanego „Powięź – Organ Wsparcia”, w innych miejscach dr Rolf używała również określenia „organ postawy”. Trzeba przyznać, że jedno i drugie sformułowanie, jak na ówczesne czasy brzmi bardzo śmiele i odważnie. Natomiast dziś inny badacz powięzi Robert Schleip idzie nawet o krok dalej określając powięź „największym organem czucia”.
Czym jest wobec tego ta tkanka lub też organ, która po latach zapomnienia zaczyna współcześnie zyskiwać coraz większe zainteresowanie?
W świetle obecnej wiedzy powięź jest ciągłą trójwymiarową siecią tkanki łącznej rozprzestrzenioną w całym naszym ciele począwszy od warstwy tuż pod skórą a skończywszy na jądrach naszych komórek. Stanowi środowisko życia, a także strukturę i rusztowanie dla naszych komórek, wszystkich tkanek oraz organów. Nadaje formę i organizuję części w większe całości. Powięź łączy wszystko ze wszystkim w naszych ciele i nie jest to jedynie ładnie brzmiący slogan, a fizyczna rzeczywistość. Jednocześnie cechuje ją mobilność, zdolność do adaptacji, a także nieregularna fraktalna struktura.

ORGAN STURKTURY
W wyobrażeniu sobie czym jest powięź w naszym ciele, do pewnego stopnia, może nam pomóc posłużenie się porównaniem do pomarańczy. Jeśli zdejmiemy z niej skórkę, to pod spodem zobaczymy warstwę białej błonki, która okala całą pomarańczę, a także rozdziela ją na dalsze coraz to mniejsze kawałki, nadającą im jednocześnie kształt. I to dopiero w tych przegródkach znajdziemy soczysty miąższ pomarańczy. Podobnie w naszym ciele – powięź jest tym, co otacza inne jego elementy oraz nadaje im formę. Jej pierwsza najbardziej zewnętrzna warstwa zaczyna się tuż po skórą i jest określania mianem powięzi powierzchownej. Jest ona niczym duży worek lub pianka do nurkowania obejmująca wszystko od stóp do głowy. Idąc w głąb, powięź otacza kolejno poszczególne grupy funkcjonalne mięśni, pojedyncze mięśnie, wiązki włókien, a w końcu pojedyncze komórki mięśniowe. Na końcach mięśni płynnie przechodzi ona w ścięgna, które przyczepiają się do kości, a dokładniej ponownie do otaczającej je powięzi (okostnej). Podobnie rzecz ma się z organami – powieź organizuje komórki i tkanki nadając im kształt, a także mocuje je w przestrzeniach ciała we właściwych miejscach i relacjach. Sieć nerwów czy naczyń krwionośnych również jest otoczona i zakotwiczona w ciele poprzez tkankę powięziową. Nie zapominajmy przy tym, ani na chwilę, że cały czas jest to nieprzerwana trójwymiarowa sieć. Co ciekawe moglibyśmy wyekstrahować wszystko z naszego ciała zostawiając jedynie powięź, a ono zachowałoby swój kształt.


Z CZEGO SKŁĄDA SIĘ POWIĘŹ?
Powięź składa się z włókien białkowych (kolagenu i elastyny), istoty podstawowej, a także fibroblastów i innych komórek. Istota podstawowa jest płynnym medium, stanowiącym środowisko do życia komórek oraz całej wymiany płynów i substancji na zewnątrz komórek. Włókna białkowe są tym co nadaje powięzi jej odporność na rozciąganie, integralną strukturę oraz elastyczność. Z kolei fibroblasty odpowiedzialne są za produkcję włókien kolagenowych i elastycznych.
W zależności od miejsca występowania w naszym organizmie powięź będzie miała rożną strukturę i skład, a co za tym idzie odmienne właściwości. Jest to wynikiem oddziaływań chemicznych, a także fizycznych sił, które mają na nią wpływ. I tak substancja bazowa może mieć bardziej płynny lub żelowaty charakter. Z kolei włókna kolagenowe będą miały różne zagęszczenie, a także ułożenie względem siebie – przykładowo będą przecinały się pod różnymi kątami lub też miały bardziej równoległe ułożenie. Dodatkowo w różnych miejscach mogą występować odmienne proporcje między poszczególnymi typami włókien białkowych, np. wysoka zawartość elastyny będzie nadawała tkance w danej lokalizacji większą elastyczność. Najważniejszą zawartą tu informację jest fakt, że powięź ma bardzo zróżnicowany charakter i adaptuje się do bodźców środowiskowych.
POWIĘŹ A PRACA Z CIAŁEM
Zmiany w strukturze i składzie powięzi mogą być również wynikiem czynników takich, jak braku ruchu, powtarzalne napięcia czy też kontuzje. Struktura powięzi będzie zmieniała się wówczas w kierunku mniej elastycznej, substancja bazowa będzie miała bardziej żelowaty charakter, a włókna kolagenowe będą bardziej gęste i posklejane ze sobą . Z jednej strony zapewnia ta powięzi większą wytrzymałość, ale z drugiej powoduje jej usztywnienie i utratę mobilności. Sklejanie się włókien kolagenowych może dotyczyć również sąsiadujących ze sobą warstw powięziowych, np. dwóch różnych mięśni, Jak łatwo zauważyć będzie utrudniało to ich właściwą pracę. Przykładowo stałe przeciążone i napięte mięśni karku, które muszą utrzymywać wysuniętą do przodu głowę będą powodowały połączenie włókien kolagenowych w bardziej gęste wiązki, a także posklejanie ze sobą struktur sąsiadujących mięśni, co będzie skutkowało sztywnością i brakiem mobilności w tym obszarze. Dobra wiadomość jest taka, że dodając energię do tkanki, np. poprzez mechaniczną stymulację rękami terapeuty, możemy odwrócić ten proces – przywracając substancji bazowej jej płynny charakter i rozdzielając nadmiernie posklejane włókna kolagenowe. Całościowa poprawa sylwetki oraz zwiększenie ruchomości, jest sposobem na to, aby ponownie nie dopuścić do powstanie przeciążenia w danym miejscu, np. szyi, które z czasem prowadzi do opisywanych powyżej zmian w strukturze tkanki.